';

Bojkowie dziś

Bojkowie dziś

Bojkowie lub Werchowynci, jak sami często się określali jako zwarta grupa etnograficzna zanikli zupełnie na terenie Polski. Rozproszeni w trakcie przymusowych wysiedleń w latach 1946/1947 po północnym terytorium kraju ulegli szybko ukrainizacji lub polonizacji. W granicach Polski z lat 1944 – 1951 stanowili ledwo zachodni skrawek swojego etnosu, bardzo zresztą przemieszany z Łemkami i ludnością pogórzańską. Współczesna Bojkowszczyzna to teren leżący całkowicie w granicach Ukrainy. Z uwagi na pewien zastój cywilizacyjny w czasach sowieckich a więc praktycznie do lat 90. XX wieku zachowało się, zwłaszcza w górach wiele reliktów dawnej kultury ludowej, pasterskiej. W wielu wsiach przetrwała stara zabudowa, cerkwie pamiętające niekiedy czasy Rzeczpospolitej, przydrożne kapliczki czy krzyże pańszczyźniane. Najważniejsze i unikalne zarazem jest to, że przetrwał w jakimś wymiarze pasterski styl życia, obyczajowość, wiara. Możemy to jeszcze zobaczyć w wielu karpackich wsiach. Najbardziej charakterystyczne dla tej kultury są tereny w okolicy Turki i Skolego, gdzie podziwiać można jeszcze powszechnie stare chałupy bojkowskie, zwane „chyżami”. W podgórskich dolinach prowadzi się nadal intensywny wypas bydła, którego hodowla jest podstawą egzystencji tych ludzi. Jednak na okoliczne połoniny zapuszczają się rzadko. Zwłaszcza od czasu kiedy zostały zlikwidowane kołchozy i upadła hodowla bydła na dużą skale. Paradoksalnie to stary system podtrzymywał jakiejś formie życie pasterskie, gdyż funkcjonowanie kołchozów hodowlanych powodowało intensywne wykorzystanie połonin. Jeszcze w latach 90. XX wieku można było oprócz dużych stad byków czy koni trafić na połoninie na sezonowe szałasy i obory, które wykorzystywano w okresie letnim. Na dużych powierzchniach koszono trawy i gromadzono siano na zimę. Dzisiaj widok taki należy już do rzadkości, gdyż mała ilość bydła powoduje, że jest wystarczająco dużo miejsca do jego wypasu w sąsiedztwie wsi a więc w niższych partiach dolin. Mimo to hodowla jest ważnym zajęciem współczesnych Bojków co w połączeniu z zachowaniem wielu elementów dawnej kultury a nawet jej odrodzeniu powoduje, że jest to obszar bardzo atrakcyjny również pod względem turystycznym.

 

Bojkowie lub Werchowynci, jak sami często się określali jako zwarta grupa etnograficzna zanikli zupełnie na terenie Polski. Rozproszeni w trakcie przymusowych wysiedleń w latach 1946/1947 po północnym terytorium kraju ulegli szybko ukrainizacji lub polonizacji. W granicach Polski z lat 1944 – 1951 stanowili ledwo zachodni skrawek swojego etnosu, bardzo zresztą przemieszany z Łemkami i ludnością pogórzańską. Współczesna Bojkowszczyzna to teren leżący całkowicie w granicach Ukrainy. Z uwagi na pewien zastój cywilizacyjny w czasach sowieckich a więc praktycznie do lat 90. XX wieku zachowało się, zwłaszcza w górach wiele reliktów dawnej kultury ludowej, pasterskiej. W wielu wsiach przetrwała stara zabudowa, cerkwie pamiętające niekiedy czasy Rzeczpospolitej, przydrożne kapliczki czy krzyże pańszczyźniane. Najważniejsze i unikalne zarazem jest to, że przetrwał w jakimś wymiarze pasterski styl życia, obyczajowość, wiara. Możemy to jeszcze zobaczyć w wielu karpackich wsiach. Najbardziej charakterystyczne dla tej kultury są tereny w okolicy Turki i Skolego, gdzie podziwiać można jeszcze powszechnie stare chałupy bojkowskie, zwane „chyżami”. W podgórskich dolinach prowadzi się nadal intensywny wypas bydła, którego hodowla jest podstawą egzystencji tych ludzi. Jednak na okoliczne połoniny zapuszczają się rzadko. Zwłaszcza od czasu kiedy zostały zlikwidowane kołchozy i upadła hodowla bydła na dużą skale. Paradoksalnie to stary system podtrzymywał jakiejś formie życie pasterskie, gdyż funkcjonowanie kołchozów hodowlanych powodowało intensywne wykorzystanie połonin. Jeszcze w latach 90. XX wieku można było oprócz dużych stad byków czy koni trafić na połoninie na sezonowe szałasy i obory, które wykorzystywano w okresie letnim. Na dużych powierzchniach koszono trawy i gromadzono siano na zimę. Dzisiaj widok taki należy już do rzadkości, gdyż mała ilość bydła powoduje, że jest wystarczająco dużo miejsca do jego wypasu w sąsiedztwie wsi a więc w niższych partiach dolin. Mimo to hodowla jest ważnym zajęciem współczesnych Bojków co w połączeniu z zachowaniem wielu elementów dawnej kultury a nawet jej odrodzeniu powoduje, że jest to obszar bardzo atrakcyjny również pod względem turystycznym.

 

Adam007