?>

Ekipa TVN w Gościńcu Rabe

Wspólnie z ekipą TVN przygotowaliśmy krótki reportaż na temat zimowych atrakcji w Bieszczadach ….

Więcej ›

Bieszczadzkie piwo 25.08.2013 · 6:36

W ostatnich latach polską prasę obiegają dramatyczne tytuły na temat „piwnej rewolucji”. Mowa oczywiście o coraz większej liczbie małych browarów, wytwarzających własne piwa na lokalny rynek. Rzeczywiście obecnie wybór tego trunku jest znacznie większy niż kilkanaście lat temu. Czy rzeczywiście można mówić o „rewolucji”? Chyba raczej o powrocie do normalności. Przed II wojną światową w każdym większym mieście działał co najmniej jeden browar, który zaspakajał lokalne potrzeby. Do tego trzeba dodać browary w większych posiadłościach ziemskich. Piwa miały co prawda krótki termin ważności do spożycia ale dzięki temu były zawsze świeże no i ich produkcja odbywała się bez tzw. chemii. Ot i cała tajemnica. Piwo ma bardzo prostą procedurę wytwarzania i wystarczy użyć naturalnych składników oraz nie oszukiwać a sukces smakowy murowany. Dostępność domowej aparatury do produkcji tego trunku sprawiła, że wiele osób zaczęło wytwarzać go na własne potrzeby również w Bieszczadach. W końcu domowi piwowarzy zaczęli spotykać się na wspólnych biesiadach, aż doszło imprezy Bieszczadzkie Warzenie Piwa, która od kilku lat odbywa się w Orelcu.    Piwa dzielimy na te przygotowane według fermentacji dolnej i górnej.Na to, do której grupy trafi piwo, ma wpływ temperatura, w której zachodzą procesy chemiczne. Piwa dolnej fermentacji są bardziej orzeźwiające, stąd ich większa popularność w sezonie letnim. Najpopularniejsze ich rodzaje to pilzner/pils, lager, marcowe, koźlak i porter bałtycki. Piwa górnej fermentacji są bardziej ciężkie w smaku takie jak porter, pszeniczne, pale ale oraz stout.Zgodnie ze starą recepturą (XVI w.) do produkcji piwa można używać tylko słodów jęczmiennych, wody i chmielu. Dziś wielu producentów, zwłaszcza dużych niestety odeszło od tej starej i sprawdzonej zasady, ale tylko tak przygotowane piwo uważa się za prawdziwe. Procedura wytwarzania jest prosta. Słód miesza się z gorącą wodą i poddaje się zacieraniu i filtracji. Po tym etapie dodaje się odpowiedzialny za goryczkę chmiel i przechodzi do fazy warzenia brzeczki. Po usunięciu osadów dodaje się drożdże – dzięki którym odbywa się fermentacja, a piwo zyskuje moc. Po odpowiednim dla danego gatunku czasie piwo rozlewa się do beczek lub butelek. Tak przygotowane może być przeznaczone do spożycia, ale lepiej dać go do leżakowania. Oczywiście każdy może tę procedurę lekko modyfikować dodając przy okazji inne produkty smakowe. Dzięki temu mamy obecnie taką ilość piw do wyboru. Obecnie w Uhercach dobiega końca budowa pierwszego w Bieszczadach dużego browaru, który ma ambicje wypuścić na rynek prawdziwie bieszczadzkie piwo. Czekamy zatem z niecierpliwością na nowy produkt piwny na rynku, który wzbogaci kulinarną ofertę naszego regionu.

 


Designed by www. bieszczady .pl © 2009
Gościniec Rabe - pensjonat w Bieszczadach