?>

Ekipa TVN w Gościńcu Rabe

Sorry, this entry is only available in Polski.

Więcej ›

Nasza Kuchnia

Podstrona testowa

Wszystkie panie, które przyszły w kusej spódnicy na film “Dziewczyny z St. Trinian” do katowickiego kina Światowid, płaciły tylko połowę ceny za bilet. Promocja tak oburzyła szefostwo Instytucji Filmowej “Silesia Film”, że poprosiła prokuraturę o sprawdzenie, czy nie doszło do przestępstwa.

Wyświetlane od października “Dziewczyny z St. Trinian” to amerykańska komedia o szkole dla młodych dam. Szkole o dość liberalnych zasadach, gdzie palenie papierosów czy hazard są na porządku dziennym, ale właśnie wojnę wypowiedział im nowy minister edukacji. Na plakacie reklamującym film widać cztery rozchichotane dziewczyny w bardzo krótkich mundurkach szkolnych, a podpis głosi: “Grzeczne dziewczynki idą do szkoły, niegrzeczne do St. Trinian”. W Światowidzie to hasło nieco zmieniono – zamiast St. Trinian umieszczono nazwę kina. No i dodano obietnicę, że kobiety w minispódniczce dostaną 50-procentową zniżkę. Reklamy googSympatyków Światowida taki pomysł nie dziwił – gdy wyświetlano “Good bye Lenin” obok kina odbył się zlot trabantów, a z okazji premiery polskiego westernu “Eukaliptus” kino zmieniło swój styl na country club.- Promocja miała związek z kontekstem tego plakatu i treścią filmu. Jasne, że jakbyśmy grali film o psie Lessie, to nie zapraszalibyśmy ludzi ze swoim czworonogami, bo to by była lekka przesada. Cóż jednak złego w tym, że któraś z pań przyjdzie na seans w krótkiej spódniczce? – pyta Adam Pazera, kierownik Światowida.Okazało się, że nie wszyscy są tego zdania. Światowid podlega bezpośrednio Silesii Film. Najpierw oburzyła się Krystyna Doktorowicz, szefowa rady programowej Silesii-Film, instytucji, która nadzoruje kino. – Odebrałam wiele telefonów. Rodziców i nauczycieli. Ludzie byli zaniepokojeni reklamującym film hasłem. Tak sformułowana promocja sugeruje, że dotyczy ona raczej dziewcząt niż kobiet. A to już balansowanie na granicy prawa. Do tego dochodzi poczucie dobrego smaku, pewnej klasy. Frywolność jest dopuszczalna, ale nie w taki dość wulgarny sposób – uważa Doktorowicz.Cecylia Gasz-Płońska, dyrektorka Silesii-Film, o całej sprawie poinformowała prokuraturę. – Parafraza plakatu nawiązywała do namawiania do wagarów. Do tego sam rabat, z którego miały skorzystać panie skąpiej ubrane. Chcieliśmy, by organy ścigania sprawdziły, czy w takim działaniu nie ma po prostu znamion czynu zabronionego – tłumaczy dyrektorka.
Śledztwo miało być prowadzone pod kątem “nadużycia stosunku zależności lub wykorzystania krytycznego położenia celem doprowadzenia do poddania się innej czynności seksualnej” oraz “obcowania płciowego i innych czynności seksualnych”.


Designed by www. bieszczady .pl © 2009
Gościniec Rabe - pensjonat w Bieszczadach